TopLista: Najlepsze Horrory w Sieci HORROR-PLANET: World War Z - Brad Pitt, zombie, 6 lat produkcji i budżet 190 mln $

Sunday, 4 August 2013

World War Z - Brad Pitt, zombie, 6 lat produkcji i budżet 190 mln $


Brad Pitt, zombie, 6 lat produkcji i budżet 190 mln $ na film - Nie trzeba chyba mówić nic więcej!!! "World War Z" trafił do kin jako oczekiwany hit w dniu 21 czerwca, ale czy ten apokaliptyczny thriller jest wart zobaczenia?


Książka Maxa Brooksa posłużyła jako materiał źródłowy do stworzenia tego filmu. Brooks wywołał wojnę licytacyjną w Hollywood kilka lat temu,  którą ostatecznie wygrała firma produkcyjna założona przez Brada Pitta. Po długich i drogich nagraniach, przy których było mnóstwo problemów, film zaczął znacząco odbiegać od wersji książkowej. "World War Z" zapowiadał się na klapę finansową roku, głównie przez ciągłe zmiany scenariusza, które pochłaniały coraz to większe ilości pieniędzy. Jakby tego było mało, w ostatniej chwili przed premierą światową cały ostatni rozdział, który miał się toczyć w Rosji został całkowicie usunięty, na rzecz aktualnego, który według Brada Pitta nie ma sensu i psuje odbiór całości. Pitt gra Gerry'ego Lane, byłego pracownika ONZ, który wraz z rodziną spędza miły poranek, a następnie odwozi dzieci do szkoły ze swoją żoną. Kiedy stoją w korku samochodowym nagle na ulicach Filadelfii rozpętuje się piekło, w którym liczy się tylko walka o przeżycie. Złe i głodne zombie są ofiarami dziwnej choroby, która w zastraszającym tęmpie dziesiątkuje populacje większości największych miast świata.
Zatrudniony ponownie przez swojego byłego szefa Thierr'ego Umutoni, Lane w ramach misji musi opuścić swoją rodzinę na lotniskowcu i wyruszyć w szalenie niebezpieczną podróż, która zaprowadzi go z Korei do Jerozolimy i ostatecznie do Walii, gdzie będzie się starać znaleźć źródło wirusa i przede wszystkim antidotum. Zanim dochodzi do Walii, musi uciekać przed zombie w ciemnej Korei, oglądać ich zadziwiającą wspinaczkę po murze w Jerozolimie czy chociażby przeżyć katastrofę samolotu.  
Choć istnieje wiele dobrych i szokujących straszaków o zombie i końcu świata, to miło jest zobaczyć film, który nie ogranicza się do Nowego Jorku i Waszyngtonu. Początkowa panika na ulicach Filadelfii, upadek Jerozolimy od hordy nieumarłych czy walka o przeżycie w samolocie to najbardziej spektakularne, porywające i zapierające dech w piersiach sceny, jakie kiedykolwiek widziałem. Film jest naprawdę genialny, co wynika choćby z ciekawej fabuły, muzyki czy efektów wizualnych. Polecam zakupić dobre głośniki w systemie 5.1 i oglądać w zupełnej ciemności, efekty murowane. Jedyne czego się boje, to kontynuacji. Nie chcę wróżyć, jednak obawiam się że kolejne części mogą być już chłamem komercyjnym tak jak to się stało z serią Resident Evil. Ocena: 8.5/10

No comments :

Post a Comment